REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Czy technik farmaceutyczny przejmie nocne dyżury? Padła propozycja rozszerzenia uprawnień

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Petycji 18 listopada 2025 r. powrócił temat nocnych dyżurów aptek. Wśród argumentów o braku kadr i sporów o obowiązkowe dyżury pojawiła się propozycja, która mogłaby zmienić rolę techników farmaceutycznych w systemie. Poseł Krzysztof Bojarski zasugerował, by to oni przejmowali nocne dyżury – przy wsparciu telefonicznym farmaceuty.

Czy technik farmaceutyczny przejmie nocne dyżury? Padła propozycja rozszerzenia uprawnień (fot. istockphoto.com)

Punktem wyjścia do dyskusji była petycja powiatu świdnickiego, w której samorządowcy domagali się przywrócenia obowiązkowych dyżurów aptek. Ich zdaniem obecny system, oparty na dobrowolności i ograniczeniu godzin dyżurowania do 23:00, nie zapewnia mieszkańcom dostępu do leków w nocy i święta.

REKLAMA

– Dobrowolność nie działa, a mieszkańcy zostają bez dostępu do leków – argumentował mecenas Mateusz Jabłoński ze Związku Powiatów Polskich, wskazując na brak sankcji za niewykonywanie uchwał i masowe oświadczenia aptek o braku personelu. Według niego problem jest głębszy niż sama treść przepisów. Powiaty są bezradne wobec sytuacji, w której apteki unikają dyżurów, a niektóre podmioty wykorzystują uchybienia formalne jako pretekst do wyłączenia całych sieci aptek z obowiązku dyżurowania.

Ministerstwo Zdrowia: kompromis uzgodniony w 2023 roku

Resort zdrowia nie podziela obaw samorządów. Katarzyna Piotrowska-Radziewicz, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji, przypomniała, że obecne regulacje są wynikiem kompromisu wypracowanego w 2023 roku.

– Nowelizacja z 2023 r. zniosła przymus dyżurów, bo były nierentowne. Ustawodawca określił minimalny zakres godzin finansowany przez NFZ, który zabezpiecza potrzeby pacjentów – podkreśliła przedstawicielka ministerstwa.

Decyzja o ograniczeniu dyżurów do godziny 23:00 wynikała z analizy danych NFZ, które pokazują, że po tej godzinie zapotrzebowanie na leki spada niemal do zera. Ministerstwo odrzuciło też argumenty o niezgodności finansowania dyżurów z prawem, wskazując, że stawki są jasno określone w ustawie.

Farmaceuci: braki kadrowe są realne

Środowisko aptekarskie mówi jednym głosem: problemem nie jest niechęć, lecz dramatyczny brak kadr.

– Kara za fizyczną niemożność dyżurowania byłaby absurdem i opresją – stwierdził Mariusz Politowicz z NRA, przypominając, że w wielu aptekach pracuje mniej niż dwóch magistrów farmacji.

Właściciele jednoosobowych placówek podkreślają, że obecny model powstał w wyniku kompromisu, który samorządy współtworzyły.

– Jeśli powiat chce dłuższe dyżury, może je mieć – ale musi za nie zapłacić. Nie ma mowy o pracy za darmo w XXI wieku – dodał Politowicz.

REKLAMA
REKLAMA

Propozycja Bojarskiego: technik na dyżurze, farmaceuta pod telefonem

Poseł Krzysztof Bojarski zaproponował rozwiązanie, które może wywołać rewolucję w roli techników farmaceutycznych.

– Jeśli są problemy kadrowe, może warto dopuścić technika farmaceutycznego do samodzielnej pracy w godzinach nocnych, przy wsparciu telefonicznym magistra farmacji w trudnych sytuacjach. To byłoby tańsze i odciążyłoby farmaceutów. – argumentował poseł.

Według niego obecny model pracy w aptekach marnuje potencjał farmaceutów:

– Macie ogromną wiedzę i doświadczenie, a sprowadzacie swoją rolę do podawania opakowań leków. Ja prowadzę szpital i marzy mi się, by farmaceuci nie siedzieli w aptece i nie skanowali pudełeczek, tylko byli wykorzystani w zupełnie innym miejscu – podkreślił Bojarski

Propozycja spotkała się z natychmiastową ripostą Naczelnej Rady Aptekarskiej.

– Nie ma teraz potrzeby, aby wprowadzać na siłę techników farmaceutycznych, bo nie ma takich potrzeb – podkreślił radca prawny Izby, Krzysztof Baka.

Źródło: MB/ SEJM

 

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz więcej aktualności