Na pierwszy rzut oka kompetencje PTA w Niemczech przypominają te znane z Polski: wydawanie leków pod nadzorem farmaceuty, doradztwo przy pierwszym stole, przygotowanie leków recepturowych. Jednak kluczowa różnica polega na tym, że niemieckie prawo nakłada ustawowy obowiązek udzielania porady przez aptekę – co automatycznie oznacza, że rozmowa i edukacja pacjenta są standardem, nie wyjątkiem.
– Apteki mają ustawowy obowiązek udzielania porad (§ 20 ApBetrO). Przy każdym wydaniu leku musimy poinformować pacjenta o właściwym stosowaniu, działaniach niepożądanych, interakcjach, a także ocenić, czy lek OTC jest dla niego odpowiedni. W praktyce oznacza to dłuższe, bardziej merytoryczne rozmowy. – tłumaczy Joanna Woś:
W tej sytuacji technik farmaceutyczny nie jest tylko „pomocnikiem” – staje się partnerem farmaceuty w dialogu z pacjentem. Nie ogranicza się do wydania opakowania; doradza, edukuje, prowadzi instruktaż.
Rola technika farmaceutycznego w świadczeniu usług farmaceutycznych
Choć pełna analiza farmakoterapii, opieka nad pacjentem onkologicznym czy po przeszczepie pozostają w gestii farmaceutów po specjalnym szkoleniu, technicy farmaceutyczni w Niemczech mają jasno wyznaczoną rolę w realizacji „mniejszych” usług. Mogą oni prowadzić instruktaż prawidłowej techniki inhalacji czy ocenę skuteczności terapii nadciśnienia – oba świadczenia są refundowane przez system ubezpieczeń zdrowotnych.
– Technik farmaceutyczny może werbować pacjentów do wykonywania usług i sam przeprowadzać ‘małe’ świadczenia, czyli ocenę terapii nadciśnienia oraz instruktaż stosowania leków do inhalacji. Nie są do tego wymagane specjalne szkolenia. – podkreśla farmaceutka.
Innymi słowy: PTA w niemieckiej aptece to osoba, która może realnie działać w obszarze opieki farmaceutycznej, nie tylko stać w cieniu farmaceuty.
Budowanie zaufania i zwiększanie skuteczności
Pacjenci w Niemczech są przyzwyczajeni, że apteka to miejsce nie tylko zakupów, ale porady i konsultacji. – Pacjent przychodzi i chciałby się dowiedzieć, co mógłby zrobić, żeby pozbyć się swoich dolegliwości. Oczekuje rozmowy, a nie tylko sprzedaży – mówi Woś. Dodaje, że technicy i farmaceuci są tam postrzegani jako profesjonaliści, a nie tylko sprzedawcy.
W praktyce oznacza to, że technik farmaceutyczny – poprzez instruktaż inhalacji, ocenę terapii, rozmowę edukacyjną, realnie włącza się w proces leczenia pacjenta. Zmienia to podejście od „odbieram receptę i wydaję lek” na „rozmawiam o leczeniu, biorę odpowiedzialność za edukację pacjenta”.
Jednym z najczęściej realizowanych przez PTA świadczeń jest instruktaż inhalacji. W praktyce wygląda to tak: technik farmaceutyczny prezentuje inhalator, pacjent ćwiczy na le placebo, instruktaż jest powtarzany tak długo, aż technik stwierdzi, że sposób podania jest prawidłowy. Nie wydaje się to skomplikowane – a jednak badania wykazują, że większość pacjentów nie stosuje inhalatorów właściwie. Dzięki działaniom PTA ta sytuacja się poprawia.
Co można przenieść do Polski?
Joanna Woś uważa, że wiele rozwiązań niemieckich moglibyśmy wdrożyć w Polsce już dziś – z mniejszym wydatkiem i bez głębokich zmian systemowych. Technicy farmaceutyczni mogliby w polskich aptekach prowadzić chociażby instruktaże technik inhalacji.
– Są to usługi proste, krótkie, a jednocześnie niezwykle potrzebne. Poprawiają skuteczność terapii i budują zaufanie pacjenta – podkreśla farmaceutka.
Przygotowanie PTA do takich usług wymagałoby niewielkiego nakładu – przede wszystkim szkolenia w zakresie komunikacji i edukacji pacjenta. Zmiana podejścia z „szybkiej sprzedaży” na „poradnictwo i edukację” może być kluczowa dla zwiększania prestiżu zawodu technika farmaceutycznego.
Przykład niemieckiej apteki pokazuje, że technik farmaceutyczny może stać się partnerem w opiece farmaceutycznej – edukując, instruując, konsultując. Polski model aptek potrzebuje takich rozwiązań. Jeśli technicy farmacuetyczni w Polsce otrzymają odpowiednie wsparcie, szkolenia i przestrzeń do działania – mogą znacznie podnieść rangę zawodu i skuteczność opieki nad pacjentem. Technik farmaceutyczny w Niemczech nie stoi z boku – jest aktywnym ogniwem zespołu. W Polsce ta zmiana dopiero się zaczyna, ale potencjał jest ogromny.