REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jaka przyszłość czeka techników farmaceutycznych? Branża dyskutuje o nowych kompetencjach i nowym zawodzie

Obecnie w Polsce kształci się blisko 5 000 przyszłych techników farmaceutycznych. Jaka przyszłość ich czeka?

Jaka przyszłość czeka techników farmaceutycznych? Branża dyskutuje o nowych kompetencjach i nowym zawodzie (fot. istockphoto.com)

Niedawno w Ministerstwie Edukacji Narodowej przedstawiciele rynku farmaceutycznego dyskutowali o konieczności rozszerzenia kompetencji osób wykonujących ten zawód. Zmiany te mają być odpowiedzą na postępującą automatyzację oraz dynamiczny rozwój nowoczesnych technologii w branży. Podczas spotkania narodził się również pomysł utworzenia zupełnie nowej profesji…

REKLAMA

Resort edukacji, w ramach projektu „Porozumienie branżowe na rzecz kształcenia i szkolenia zawodowego”, zorganizował spotkanie eksperckie, którego celem była analiza zapotrzebowania na kadry oraz wyznaczenie kierunków rozwoju edukacji zawodowej w obszarach farmacji, hortiterapii i zielarstwa. W debacie wzięli udział reprezentanci środowiska naukowego, sektora edukacji, organizacji branżowych, a także pracodawcy z rynku farmaceutycznego i zielarskiego. Znaczną część dyskusji poświęcono właśnie przyszłości edukacji techników farmaceutycznych.

– To jest zawód, który naprawdę w bardzo dużym stopniu wzmacnia rentowność aptek. Zatrudnienie w aptekach techników farmaceutycznych spowodowało, że nakłady kosztów pracy do efektów uzyskanego nakładu pracy jest bardzo pozytywny. I to jest bardzo silne wsparcie dla wszystkich aptek. Niezależnie od tego, czy to są apteki indywidualne, czy apteki zrzeszone w sieciach – wskazała Ewa Jankowska z PASMI (Polski Związek Producentów Leków Bez Recepty).

– Z danych Głównego Urzędu Statystycznego za rok 2024 wynika, że w Polsce mamy ponad 11 tysięcy aptek ogólnodostępnych i ponad tysiąc punktów aptecznych. I zarówno w aptekach ogólnodostępnych, jak i w punktach aptecznych na koniec 2024 roku pracowało blisko 30 tysięcy techników farmaceutycznych – podkreślił Michał Gondek z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych.

Aktualnie w ponad 150 szkołach policealnych na potrzeby rynku aptecznego kształci się blisko 5 tysięcy osób.Uczestnicy debaty zgodnie zaznaczali, jak kluczowe jest właściwe przygotowanie kadr, by zapewnić sprawne działanie placówek oraz zagwarantować najwyższy standard obsługi pacjentów.

– Ostatnich latach obserwujemy na rynku aptecznym bardzo silną informatyzację, poprawianie technologii i automatyzację. To alles służy usprawnieniu pracy w aptece i skróceniu tego czasu wydawania leku do pacjenta […]. Tę funkcję tak naprawdę w większości pełnią technicy farmaceutyczni. Więc patrząc przyszłościowo, nowe technologie, nowe rozwiązania, automatyzacja nie wyparły zawodu technika farmaceutycznego. Wydaje mi się, że w tym kształceniu powinny być uwzględniane kompetencje dotyczące umiejętności zarządzania takim sprzętem, kontroli jakości, audytu, umiejętności pracy nie tylko fizycznej, manualnej, ale w połączeniu z nowymi rozwiązaniami technologicznymi – tłumaczyła Ewa Jankowska.

Nowa profesja: technik produkcji zielarskiej

Podczas panelu poświęconego zielarstwu zauważono, że w obecnym systemie edukacji brakuje kierunku bezpośrednio dedykowanego tej dziedzinie. W związku z tym przedstawiciele sektora wysunęli postulat utworzenia nowego zawodu – technika produkcji zielarskiej. Taka specjalizacja mogłaby stać się atrakcyjną ścieżką rozwoju zawodowego dla absolwentów kierunku agro-ogrodnik.

REKLAMA
REKLAMA

– Technik produkcji zielarskiej to jest bardzo ciekawy kierunek. Niezależnie czy jesteśmy w branży farmaceutycznej, czy spożywczej, czy kosmetycznej, wszyscy bazujemy na bardzo wysokiej jakości surowców, które chcemy pozyskać do swoich produktów. Ten ciężar gwarantowania jakości, współpracy z producentami, którzy uprawiają na przykład rośliny, spoczywał zawsze na producencie. Wiedza była też ukierunkowana przez samego producenta, który jest zobligowany do najwyższych standardów jakości. W przypadku na przykład suplementów diety mamy tutaj systemy HACCP. W przypadku leków roślinnych mamy GMP – zauważyła Ewa Jankowska z PASMI.

W jej ocenie zapewnienie ujednoliconej, wystandaryzowanej wiedzy w tym obszarze przyniosłoby rynkowi ogromną ulgę oraz stanowiłoby dla niego silne wsparcie.

– Nam na dzisiaj brakuje kompetentnych, wykwalifikowanych osób, które by znały się na uprawie roślin i umiały odpowiednio pozyskiwać składniki z tych roślin. I to ze świadomością, że te rośliny będą kierowane na przykład do przemysłu farmaceutycznego, czy kosmetycznego, czy spożywczego – dodała Ewa Jankowska.

Nowa profesja miałaby mieć charakter interdyscyplinarny, łącząc umiejętności z zakresu uprawy roślin zielarskich, identyfikacji surowców, przetwórstwa, komponowania gotowych wyrobów, a także sprzedaży i doradztwa. Osoby kończące ten kierunek zyskałyby szerokie perspektywy zatrudnienia – od firm produkujących suplementy diety, przez zielarnie i laboratoria kontroli jakości, aż po gospodarstwa ekologiczne oraz przedsiębiorstwa wytwarzające kosmetyki naturalne.

Zwieńczeniem spotkania była deklaracja kontynuowania bliskiej współpracy między przedstawicielami sektora a Ministerstwem Edukacji Narodowej. Ich wspólnym dążeniem pozostaje unowocześnianie edukacji zawodowej oraz elastyczne dopasowywanie programów nauczania do dynamicznie zmieniających się wymogów rynku pracy

Źródła:

  1. Spotkanie branżowe z sektorem farmaceutycznym, hortiterapii i zielarstwa — MEN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz więcej aktualności