REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Studia pomostowe dla techników farmaceutycznych? Ministerstwo Nauki odpowiada

Czy technik farmaceutyczny może dziś realnie zaplanować dalszy rozwój zawodowy prowadzący do uzyskania tytułu magistra farmacji? To pytanie, które w ostatnim czasie pojawia się bardzo często w rozmowach środowiskowych, szczególnie w kontekście obowiązku kształcenia ustawicznego, który nie wiąże się z możliwością awansu ani rozszerzenia kompetencji. Redakcja technikfarmaceutyczny.pl zwróciła się w tej sprawie do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Studia pomostowe dla techników farmaceutycznych? Ministerstwo Nauki odpowiada (fot. isotckphoto.com)

W zapytaniu skierowanym do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zwróciliśmy uwagę na coraz częściej formułowany postulat stworzenia ścieżki dalszego kształcenia dla techników farmaceutycznych, analogicznej do rozwiązań znanych z innych zawodów medycznych. Technicy farmaceutyczni podnoszą, że zostali objęci obowiązkiem ciągłego kształcenia ustawicznego, jednak system nie oferuje im realnej perspektywy rozwoju zawodowego, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do spadku motywacji oraz odpływu wykwalifikowanych pracowników z ochrony zdrowia. Resort nauki w odpowiedzi już na wstępie studzi te oczekiwania, wskazując na fundamentalne ograniczenia prawne.

REKLAMA

Ustawa nie zna „studiów pomostowych”

Ministerstwo wyjaśnia, że obowiązujące przepisy nie przewidują odrębnej formy kształcenia określanej jako studia pomostowe. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce jasno określa, jakie poziomy studiów mogą być prowadzone przez uczelnie.

– Przepisy ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce nie przewidują prowadzenia studiów pomostowych. Zgodnie z ustawą studia są prowadzone na poziomie studiów pierwszego stopnia, studiów drugiego stopnia lub jednolitych studiów magisterskich. – wskazuje ministerstwo w odpowiedzi.

Tym samym ewentualne „studia pomostowe” nie mogą funkcjonować jako autonomiczna forma kształcenia w systemie szkolnictwa wyższego.

Dlaczego pielęgniarki mają studia pomostowe?

W odpowiedzi Ministerstwo odnosi się także do często przywoływanego przez techników farmaceutycznych przykładu pielęgniarek – absolwentek dawnych liceów medycznych. Jak podkreślono, używane w tym przypadku określenie „studia pomostowe” ma bardzo konkretny kontekst prawny i historyczny.

– Określenie studiów pomostowych jest używane wyłącznie w kontekście kształcenia pielęgniarek i położnych. Kwestia ta jest regulowana przepisami ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, pozostającymi w zakresie właściwości Ministra Zdrowia. – tłumaczy resort.

Co więcej, studia te zostały wprowadzone w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej i koniecznością dostosowania kwalifikacji do unijnych zasad ich automatycznego uznawania.

– Studia pomostowe dla pielęgniarek i położnych zostały utworzone w związku z potrzebą umożliwienia automatycznego uznawania kwalifikacji zawodowych zgodnie z dyrektywą 2005/36/WE. – możemy przeczytać w piśmie.

Istotne jest również to, że nawet w tym przypadku nie są to studia magisterskie, lecz studia pierwszego stopnia.

REKLAMA
REKLAMA

Farmacja – jednolita ścieżka bez skrótów

W dalszej części odpowiedzi Ministerstwo wyjaśnia, dlaczego analogiczne rozwiązanie nie może zostać zastosowane w przypadku farmacji. Kierunek ten jest w Polsce prowadzony wyłącznie jako jednolite studia magisterskie, trwające co najmniej 10 semestrów, i objęty szczegółowym standardem kształcenia.

– Studia na kierunku farmacja są prowadzone wyłącznie jako jednolite studia magisterskie. Oznacza to obowiązek realizacji pełnego standardu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu farmaceuty. – tłumaczy ministerstwo w odpowiedzi

Standard ten wynika zarówno z przepisów krajowych, jak i z prawa unijnego, i obejmuje pełen zakres efektów uczenia się wymaganych do uzyskania kwalifikacji zawodowych farmaceuty.

– Student w trakcie jednolitych studiów magisterskich na kierunku farmacja powinien osiągnąć wszystkie zakładane efekty uczenia się określone w programie studiów. – wskazuje resort.

W praktyce oznacza to, że nie istnieje możliwość systemowego „skrócenia” tej ścieżki, nawet w przypadku osób posiadających wykształcenie medyczne na poziomie średnim lub policealnym.

To Minister Zdrowia decyduje o przyszłości zawodu

Na końcu odpowiedzi resort nauki wyraźnie wskazuje, że nie jest organem właściwym do rozstrzygania kwestii dostępu do zawodów medycznych.

– Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie jest właściwy w zakresie kwalifikacji do wykonywania zawodu technika farmaceutycznego ani farmaceuty. – podkreśla,

Zasady dostępu do zawodu farmaceuty oraz ewentualne zmiany w tym zakresie wynikają z ustawy o zawodzie farmaceuty i pozostają w gestii Ministra Zdrowia.

– Rozważenie ewentualnych zmian w przepisach regulujących zawód farmaceuty, w tym w zakresie umożliwienia technikom farmaceutycznym dalszego rozwoju zawodowego, należy do kompetencji Ministra Zdrowia. – podsumowuje resort nauki.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz więcej aktualności