REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Gdzie kończą się kompetencje technika farmaceutycznego? Ryzyko, o którym apteki wolą nie rozmawiać…

W polskich aptekach technik farmaceutyczny stał się osobą, na której spoczywa ogromna część codziennej pracy: obsługa pacjentów, realizacja recept, przygotowywanie leków. Jednocześnie coraz częściej wykonuje także czynności, których zgodnie z prawem wykonywać nie powinien — czasem z niewiedzy, czasem z rutyny, a najczęściej z presji organizacyjnej.

Gdzie kończą się kompetencje technika farmaceutycznego? (fot.istockphoto.com)

Od 2024 roku, wraz z wprowadzeniem odpowiedzialności zawodowej, każde takie przekroczenie wiąże się z realnymi konsekwencjami. Świadomość granic uprawnień staje się więc podstawowym narzędziem ochrony zawodowej.

REKLAMA

Dlaczego granice kompetencji zaczęły się zacierać?

Każdy technik farmaceutyczny pracujący w aptece zna sytuacje, w których to, co dopuszczalne, zaczyna mieszać się z tym, co wygodne. Kolejka się wydłuża, farmaceuta musi odejść na zaplecze, kierownik prosi, by „wejść na jego konto”, pacjent jest zniecierpliwiony, lek „jest przecież dobrze znany”, a praca musi iść dalej. W takiej atmosferze łatwo zaciera się granica między zadaniami technika farmaceutycznego a obowiązkami farmaceuty.

Z pozoru wydaje się to drobiazgami: podjęcie obsługi pacjenta na koncie farmaceuty, a najczęściej po prostu wydanie preparatu z wykazu A, leku narkotycznego albo psychotropowego z grup I-P czy II-P — bo „pacjent czeka”, „farmaceuta zaraz wróci”, a w aptece trzeba utrzymać płynność pracy. Wielu techników wykonywało takie czynności od lat, nieraz z milczącą zgodą przełożonych. To, co miało być wyjątkiem, stało się codziennością, a codzienność — normą.

Gdy technik farmaceutyczny zostaje sam w aptece….

Warto dodać, że przekraczanie kompetencji nie dotyczy tylko wydawania określonych grup leków. W wielu aptekach technik farmaceutyczny zostaje całkowicie sam na zmianie — nierzadko na kilka godzin, a bywa, że nawet na cały dzień. Najbardziej ryzykowna jest praktyka samodzielnych dyżurów nocnych, podczas których technik farmaceutyczny w praktyce pełni rolę farmaceuty. Tymczasem przepisy są jednoznaczne: apteka ogólnodostępna musi działać pod nadzorem farmaceuty, a technik farmaceutyczny nie może samodzielnie prowadzić placówki ani podejmować decyzji związanych z obrotem lekami.

Choć środowisko zna te sytuacje aż nazbyt dobrze, a pracodawcy często traktują je jako „konieczność organizacyjną”, to prawnie jest to poważne naruszenie — zarówno po stronie kierownika apteki, jak i technika farmaceutycznego. A gdy wydarzy się incydent, błąd, problem z receptą lub sytuacja nagła, odpowiedzialność spada na osobę, która faktycznie wykonywała czynności — czyli najczęściej na technika.

Prawo nie opiera się na niepisanych normach. I nie zdejmuje odpowiedzialności z technika tylko dlatego, że „od zawsze tak było”. Zwłaszcza dziś, gdy technik farmaceutyczny jest już zawodem medycznym z własną ścieżką odpowiedzialności.

Granice kompetencji w świetle prawa

Choć praktyka apteczna bywa elastyczna, przepisy są bardzo jednoznaczne. Art. 91 ustawy Prawo farmaceutyczne określa, że technik z dwuletnią praktyką może sporządzać, wytwarzać i wydawać produkty lecznicze, z wyjątkiem tych, które zawierają:

  • substancje bardzo silnie działające,
  • substancje odurzające,
  • substancje psychotropowe z grup I-P i II-P.

Wszelkie czynności związane z tymi lekami — czy to wydanie gotowego preparatu, czy sporządzanie leku recepturowego z taką substancją, są prawnie zastrzeżone tylko dla farmaceuty.

Ponadto technik, zgodnie z ustawą o zawodzie farmaceuty i przepisami dotyczącymi funkcjonowania aptek, nie może wykonywać czynności zawodowych wymagających kwalifikacji farmaceuty: kierować apteką, prowadzić opieki farmaceutycznej, wykonywać szczepień, czy podejmować decyzji wymagających kompetencji magistra farmacji.

REKLAMA
REKLAMA

Odpowiedzialność zawodowa — technik farmaceutyczny odpowiada za siebie

Największą zmianę przyniosło uznanie techników farmaceutycznych za zawód medyczny. Od 2024 roku technik odpowiada osobiście za każde przekroczenie kompetencji. Sankcje obejmują upomnienie, kary finansowe, zawieszenie prawa do wykonywania czynności zawodowych, a nawet wykreślenie z rejestru.

Jeszcze ważniejsza jest odpowiedzialność karna. Logowanie się na konto farmaceuty — nawet za jego zgodą, może być traktowane jako poświadczenie nieprawdy lub podszywanie się pod osobę wykonującą zawód medyczny. Wydanie leku, do którego technik farmaceutyczny nie ma uprawnień, jest wykonywaniem czynności zawodowych bez kwalifikacji. A jeśli pacjent poniesie szkodę, odpowiedzialność karna i cywilna spada w dużej mierze, przede wszystkim na technika.

Warto zaznaczyć, że farmaceuta również ponosi konsekwencje — za brak nadzoru, udostępnienie hasła czy dopuszczenie do nieuprawnionych czynności. Jednak to technik farmaceutyczny odpowiada za własne działania, a odpowiedzialności tej nie można przenieść na nikogo innego.

Dlaczego technicy farmaceutyczni wykonują czynności farmaceutów?

Przyczyny są dobrze znane: braki kadrowe, presja właścicieli, zbyt mała liczba farmaceutów na zmianie, rutyna, przyzwolenie i wieloletnia praktyka, w której technik farmaceutyczny z dużym doświadczeniem „ogarnia aptekę” szybciej niż początkujący magister.

Jednak prawo nie uznaje argumentów typu „robiłem to od lat” czy „farmaceuta kazał”. Uznaje tylko jedno: czy osoba miała prawo wykonać daną czynność?

Jeśli nie, to technik farmaceutyczny ponosi największe ryzyko. Dlatego właśnie środowisko techników powinno mówić o tym problemie najgłośniej. Obowiązki można dzielić, ale odpowiedzialności już nie.

Świadomość to dziś jedyna realna ochrona

Dzisiejsza apteka działa pod rosnącym nadzorem i w warunkach zwiększonej odpowiedzialności. Technik farmaceutyczny pełni w niej kluczową rolę, ale jest to rola ściśle określona przez prawo. Przekroczenie granic kompetencji nigdy nie było bezpieczne, lecz dziś ryzyko jest większe niż kiedykolwiek.

Nie chodzi o strach ani o konflikt z farmaceutami. Chodzi o świadomość — świadomość tego, gdzie kończą się kompetencje technika farmaceutycznego, a zaczyna odpowiedzialność, której nie da się zrzucić na nikogo innego.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz więcej aktualności